Co niosą za sobą sale konferencyjne?

Sala konferencyjne  może przydać nam się nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że nie jest nam ona do niczego potrzebna. Wraz ze znajomym mamy pomysł na wspólny biznes? Trzeba usiąść, porozmawiać, dogadać szczegóły? Zazwyczaj w takich sytuacjach lądujemy w barze, na ławce pod blokiem albo w mieszkaniu, gdzie rozmowa kończy się z całonocną imprezą, a jej efektem jest wielki kac, z którym przystępujemy do dalszych rozmów.

Tak dzień w dzień. Dobrze jest się w poważnych sytuacjach odciąć od świata i podejść na poważnie do sprawy, jakby to już była nasza firma, która działa, a nie tylko jest w myślach. Ku dobrej rozmowie dobrze udać się do miejsca, które nam ją umożliwi. Można w tym wypadku skorzystać z małej sali konferencyjnej, gdzie będziemy mogli poczuć się już jak szefowie, którzy planują podbój Europy. Dostaniemy ciszę, spokój na wszelaki sposób oraz dostęp do wszystkiego, co nam potrzebne: krzesełko i stół. Bo co więcej? Zamknąć drzwi na klucz, siąść, rozmawiać, ustalić i dopiero wtedy iść do baru, na ławkę, do mieszkania. W takiej sali mamy też dostęp do internetu, więc nie będzie problemu ze sprawdzeniem jakichś informacji, wyświetleniu ich na dużym rzutniku, czy obejrzeniu zdjęć z ostatniej imprezy, na której nową edycje po spotkaniu się udacie. Sale tego typu są dostępne wszędzie i nie trzeba ich za dużo szukać.

Wystarczy, ze wejdziemy do pierwszej lepszej uczelni w mieści, czy jakiegoś większego biurowca. Stoją, są. I jeśli tylko nie będą zajęta, to dostaniemy je nawet od ręki. I to na czas, na jaki będą nam potrzebne. Może być nawet półgodziny. Nie ma problemu. Jak się przedłuży, to po prostu się dopłaca. Ceny też nie są wysokie, bo takie pomieszczenie można znaleźć już od 20 złotych za godzinę. No, i kiedy biznes się uda, wszystko pójdzie dobrze z planem, to będzie już miejsce, gdzie będzie można szkolić przyszłych pracowników i mówić im, że w tym, w wielkich nerwach, długich rozmowach, powstało ich nowe miejscy pracy, gdzie zarobią na wszystkie swoje obecne i przyszłe potrzeby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *